Aleksandra: Jak już dotąd doszłam - to dlaczego nie miałabym dotrwać do końca?

Aleksandra to kolejna osoba, która dołącza do grupy wzorców wartych naśladowania. Zainspirowana przez nastoletnią córkę postanowiła spróbować. Odhaczając dzień po dniu dotrwała do samego końca. Brawo!

Efekty Szóstki Weidera

Podejmując decyzję o rozpoczęciu ćwiczeń nie zawsze zdajemy sobie sprawę jak ciężko może być, jak trudno utrzymać doscyplinę przez 42 dni. Dlatego też warto posłuchać rad tych, którzy ukończyli cały zestaw ćwiczeń Szóstki Weidera.

 

Czy było im trudno, jak radzili sobie z wysiłkiem, jak zwalczali nudę i czy warto było podjąć wyzwanie. Na te pytania z pewnością odpowidzą nasi bohaterowie - czytelicny naszego serwisu, którzy postanowili podzielić się swoimi doświadczeniami. 

 

Dziś prezentujemy rozmowę z Aleksandrą z Gdynii.

 

Co chciałabyś powiedzieć ludziom będącym w trakcie ćwiczeń lub chcącym zacząć ćwiczyć Szóstkę Weidera?

 

Jeśli choćby przeszło Ci przez myśl rozpocząć ćwiczenie Szóstki - po prostu zrób to. A jak już zaczniesz, na pewno ambicja nie pozwoli Ci się poddać i dotrwasz do dnia 42go. To jedyne ćwiczenia na brzuch, które naprawdę motywują do działania, bo efekty widzisz właściwie każdego kolejnego dnia.

 

Jakie są efekty Twoich ćwiczeń?

 


Spalona tkanka tłuszczowa, znikają "fałdki", wzmocnione mięśnie brzucha, zaczynają coraz mocniej zarysowywać się tzw. mięśnie tancerza.

 

Co czułaś jak udało Ci się zrobić ostatnią serię Szóstki?

 

Jestem w trakcie ćwiczeń, rozpoczynam właśnie 5ty tydzień. Odhaczając każdy kolejny dzień jestem dumna, że dałam radę i patrzę wyłącznie optymistycznie na kolejne dni treningu.

 

Dlaczego zaczęłaś ćwiczyć Szóstkę Weidera?

 

Nigdy nie miałam pięknego brzucha, po ciąży mięśnie całkiem zwiotczały,


do tego skoki wagi (przy stałym leczeniu steroidowym) - niestety ćwiczenia brzucha były tez przeze mnie najbardziej znienawidzone (gdyż najdłużej czeka się na efekty). O Szóstce powiedziałam mi moja nastoletnia córka i razem zdecydowałyśmy spróbować.

 

Raz było lepiej, raz pewnie trudniej. Czy miałaś momenty zwątpienia, że się uda? Jak je przezwyciężyłaś?

 

Bywają momenty zwątpienia, kiedy tych powtórzeń jest już naprawdę dużo i za 4 dni znów ich przybywa. Zawsze jednak myślę, że jak już dotąd doszłam - to dlaczego nie miałabym dotrwać do końca, jak miliony innych ludzi? A rewelacyjne samopoczucie i coraz lepiej wyglądający brzuch są dopełnieniem szczęścia!

 

Jakie są Twoje patenty na monotonię w trakcie ćwiczeń?

 

Ulubiona muzyka lub przesłuchanie nowo kupionych płyt, na które nie ma czasu. Najlepiej czuję się ćwicząc rano - co jest trudne w tygodniu roboczym (oznacza ćwiczenie o godz. 5ej rano) - ćwiczenie rano lub pod wieczór jest też swoistą odmianą. Poza tym trzeba się tak koncentrować na napinaniu mięśni, prawidłowej postawie, że w zasadzie nie ma mowy o monotonii.

 

Dziękujemy i gratulujemy żelaznej konsekwencji. Świetna robota! Jeśli macie pytania do Aleksandry przyślijcie pytania na adres efekty@6weidera.pl. Jeśli chcielibyście podzielić się swoimi doświadczeniami zapraszamy do zakładki Efekty.

 

 

Wróć