Tak dla pieczywa i makaronu, nie dla białka zwierzęcego

Badania przeprowadzone przez amerykańskich naukowców znów wywołują kontrowersję i sprawiają, że ponownie powinniśmy przyjrzeć się naszej diecie.

Tak dla pieczywa i makaronu, nie dla białka zwierzęcego.

Po dwudziestu latach obserwacji zwyczajów żywieniowych 130 tysięcy osób, uczeni doszli do wniosku, że zastępowanie węglowodanów mięsem zwiększa czternastokrotnie ryzyko zawału serca i dwudziestoośmiokrotnie ryzyko wystąpienia raka. Wyniki amerykańskich naukowców opublikowane w Annals of Internal Medicine[1], wykazały że odsetek zgonów wśród osób spożywających niewiele węglowodanów a preferujących białka zwierzęce wzrasta o 12 procent.

 

Dużo mięsa, mało pieczywa i makaronu.  Tak brzmi sekret udanej diety, dzięki której szybko tracimy zbędne kilogramy. Jednak na dłuższy dystans dieta uboga w węglowodany a bogata w białko zwierzęce może  okazać się szkodliwa. Osoby wybierające ten rodzaj diety ryzykują większym prawdopodobieństwem zachorowań na raka lub choroby serca.

 

Zależność między sposobem odżywiania a liczbą zachorowań, jak można się domyślać, jest ściśle związana z rodzajem spożywanego białka. Steki, kiełbasy, filety są zdecydowanie mniej zdrowe niż porządny talerz fasoli, soczewicy czy garść orzechów. Wystarczy, że do naszej diety dołączymy trochę węglowodanów, a nasze zdrowie od razu będzie w lepszej kondycji. Co więcej badania te wykazują, że dodatkowo odsetek osób chorych śmiertelnie spada o 20 procent wśród osób, które zamiast makaronu i pieczywa wybierają właśnie fasole, soczewicę i orzechy.

 

Badania, które doprowadziły do tych spostrzeżeń prowadzone były przez dwadzieścia lat. W tym


czasie analizowano dane dotyczące grupy 85 tysięcy kobiet pomiędzy 34 a 59 rokiem życia oraz 45 tysięcy mężczyzn miedzy 40 a 75 rokiem życia. Uczestnicy sami mieli za zadanie co 4 lata wypełnieć kwestionariusze dotyczące ich sposobu żywienia oraz stanu zdrowia.

 

Wyniki amerykańskich naukowców potwierdzają ustaloną już wcześniej zależność między sposobem odżywiania a stanem naszego zdrowia. Warto także przyjrzeć się analizie przeprowadzonej przez Harvard Medical School, której wyniki doprowadziły do wniosku, że dieta uboga w makaron i skrobię przyczynia się do blokowania tętnic co oczywiście zwiększa ryzyko zawału serca i udaru mózgu.

 

Chcąc sprostać tym wszystkim wymaganiom żywieniowym, łatwo można dojść do wniosku, że najlepszą dla naszego zdrowia jest kuchnia śródziemnomorska bogata w błonnik, warzywa, owoce, oliwę z oliwek oraz ryby. Zdecydowanie najgorszą kuchnia, jest kuchnia Europy centralnej, w szczególności Danii, gdzie obserwuje się wysoki poziom umieralności  z powodu takich chorób jak rak gruczołu krokowego,  piersi czy jelita grubego. Egzamin w tym przypadku zdaje także dieta Dalekiego Wschodu, która obfituje w soję, zielona herbatę, ryby oraz warzywa, pozostawiając mniej miejsca dla mięsa.

Wróć